Określenie „Starszy Brat” w odniesieniu do Żydów pojawiło się w „Składzie zasad” (zestawie postulatów polityczno-etycznych), które Adam Mickiewicz sformułował w 1848 roku w Rzymie, podczas tworzenia Legionu Polskiego. W punkcie dziesiątym tego dokumentu czytamy:
Izraelowi, bratu starszemu, uszanowanie, braterstwo, pomoc na drodze ku jego dobru wiecznemu i doczesnemu. Równe we wszystkim prawo.
Choć to Mickiewicz zapisał te słowa, idea ta wyrosła bezpośrednio z idei Koła Sprawy Bożej, czyli grupy skupionej wokół Andrzeja Towiańskiego. Sam Mickiewicz był pod silnym wpływem mistycyzmu Andrzeja Towiańskiego już od 1841 roku.
Towiańczycy wierzyli w szczególną misję narodów, a Żydów postrzegali jako naród, który pierwszy otrzymał objawienie, któremu Polacy mają pomóc. W doktrynie towianizmu Polacy i Żydzi byli traktowani jako narody wybrane, które mają wspólnie doprowadzić do odnowy duchowej świata.
Założone przez Towiańskiego Koło Sprawy Bożej funkcjonowało w sposób bardzo zbliżony do innych tajnych stowarzyszeń z tamtego okresu. Warto przypomnieć, że Kościół Katolicki potępił towianizm, a pisma Towiańskiego trafiły na Indeks Ksiąg Zakazanych.
Idea pierwszeństwa Izraela wobec chrześcijan, sformułowana przez Towiańskiego, została wykorzystana przez papieża Jana Pawła II, który świadomie nawiązał do tradycji polskiego mesjanizmu okresu romantyzmu (cytując sformułowanie Mieckiewicza), nadając mu jednak wymiar ściśle teologiczny i religijny. To właśnie od tego momentu (od jego wizyty w synagodze w Rzymie 13 kwietnia 1986 r.) mickiewiczowski zwrot „Starszy Brat” stał się szeroko znany. Zacytuję ten fragment wypowiedzi papieża, który odnosi się do idei starszeństwa:
Religia żydowska nie jest nam „obca”, lecz w pewnym sensie jest „wewnętrzna” dla naszej religii. Mamy wobec niej relacje, których nie mamy wobec żadnej innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i, można by powiedzieć, naszymi starszymi braćmi.
/Insegnamenti di Giovanni Paolo II, IX/1 (1986), s. 1024/
Istnieje przypuszczenie, że Jan Paweł II powiązał w swoim nauczaniu wspomnianą ideę Towiańskiego (z którą zapoznaje się w Polsce każdy uczeń szkoły średniej) z nauczaniem wynikającym z czwartego punktu Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate”, ogłoszonej przez papieża Pawła VI 28 października 1965 roku. Deklaracja ta jest jednym z oficjalnych dokumentów powstałych podczas II Soboru Watykańskiego (warto pamiętać, że została ona przyjęta ogromną większością głosów: 2221 za, 88 przeciw). Kościół katolicki odszedł w ten sposób od teorii abrogacji (zastąpienia) i podkreśla, nie tylko, że Izrael nie został przez Boga odrzucony. Sam sobór zamienił także tezę w Konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen gentium (punkt 8) z „Kościół Chrystusowy jest w Kościele katolickim”, na „Kościół Chrystusowy trwa w Kościele katolickim”.
Poniżej najczęściej przywoływane fragmenty deklaracji Nostra aetate (łac. „W naszej epoce”) w kwestii stosunku Kościoła Katolickiego do judaizmu:
„Rozważając tajemnicę Kościoła, sobór przypomina więzy, którymi lud Nowego Przymierza duchowo łączy się z potomkami Abrahama”.
/AAS 58 (1966), s. 742/„Kościół Chrystusa uznaje, że początki jego wiary i wybrania można odnaleźć u patriarchów, Mojżesza i proroków.” /op. cit., s. 742/
„Ponieważ tak wielkie jest wspólne duchowe dziedzictwo chrześcijan i Żydów…” /op. cit., s. 743/
„Żydzi… nadal są dla Boga, ze względu na ojców, umiłowani; Jego dary i wezwanie pozostają bez odwołania”. /op. cit., s. 743/
Jednak śmierć Jana Pawła II zmieniła wiele. O ile, za życia papieża, sprzeciwiali się temu nauczaniu jedynie tzw. katolicy przedsoborowi lub, jak sami siebie określają, katolicy tradycyjni, o tyle dzisiaj wewnątrz katolicyzmu można zaobserwować brak jednomyślności, co w Polsce widoczne jest po reakcjach na List Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej, który winien być odczytany we wszystkich kościołach 22 marca 2026 roku. Ale niestety, wielu księży postanowiło nie zastosować się do zaleceń Konferencji Episkopatu Polski i nie odczytało tego listu wiernym. Można przeczytać nawet polemiki księży z tytułami naukowymi. List dostępny jest on-line, więc, kto chce, może się z nim zapoznać. Link tutaj . Polecam wszystkim jego lekturę.
Krytyka listu (często nazywanego przez radykalne środowiska „modernistycznym” lub „heretyckim”) opiera się na przywiązaniu do przedsoborowej teologii substytucji (przekonania, że Kościół całkowicie zastąpił i unieważnił Izrael). Jednak z perspektywy oficjalnej doktryny Kościoła Katolickiego począwszy od 1965 roku, to właśnie stanowisko biskupów zawarte w tym liście pasterskim jest wykładnią ortodoksyjną.
A może inna relacja jest właściwa?
Jak pisałem już we wpisie pt. Teologia zastąpienia https://modlitwa.pl/blog/teologia-zastapienia/ zmiana podejścia katolików do Żydów, to krok w dobrym kierunku, ale nie oznacza to, że – moim zdaniem – jest to tylko pierwszy krok, bo chrześcijaństwo jest córką ludu przymierza, a nie jego bratem czy – jak chcą inni – siostrą. Mam nadzieję, że w swoim czasie, chrześcijaństwo uzna tę relację za właściwą.
Tym czasem inne wyznania chrześcijańskie nie zrobiły nawet tego pierwszego małego kroku i dalej uznają siebie za tzw. „duchowy Izrael”, który zastąpił Izrael z ciała.
Dla przykładu prawosławie uznaje Kościół za Prawdziwy Izrael (Verus Israel). W nabożeństwach Wielkiego Tygodnia (np. w hymnografii Wielkiego Piątku) znajdują się ostre sformułowania pod adresem „synagogi” i narodu żydowskiego, postrzeganego jako ten, który odrzucił Mesjasza.
Pewne zbliżenie do języka dialogu w prawosławiu nastąpiło podczas Świętego i Wielkiego Soboru Kościoła Prawosławnego na Krecie w 2016 roku. W dokumencie zatytułowanym „Relacje Kościoła prawosławnego z resztą świata chrześcijańskiego” wspomina się o dialogu z religiami niechrześcijańskimi, ale unika się tam terminologii „braterstwa w wierze” z judaizmem, a nacisk kładzie się na współistnienie pokojowe i współpracę społeczną, a nie na wspólną więź teologiczną o charakterze „rodzinnym”. Wynika to ze stosowania w tym nauczaniu figury Ezawa i Jakuba. W tej interpretacji Żydzi są porównywani do Ezawa (starszego brata), który utracił pierworodztwo na rzecz młodszego brata – Jakuba, symbolizującego chrześcijan. Zatem określenie „starszy brat” w uszach teologa prawosławnego może brzmieć pejoratywnie lub wskazywać na kogoś, kto odrzucił dziedzictwo.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy protestanci uważają się za „duchowy Izrael”, ale nie chcę wskazywać palcami poszczególnych denominacji, które głoszą taką naukę. Ich wyznawcom radzę, by zapoznali się ze wskazanym listem pasterskim KEP i zastanowili się, czy myśli w nim zawarte nie zasługują choćby na przemyślenie.
