Rabin Daniel Zion, to bohater ery Holokaustu i pionier łączenia wiary w Mesjasza Jeszuę z judaizmem ortodoksyjnym.
Urodził się 3 sierpnia 1883 roku w Salonikach (Grecja), mieście które podczas swoich podróży misyjnych odwiedził Szaul z Tarsu (Dz. Ap. 17:1-9) i do którego mieszkańców napisał 2 listy, które znamy dzisiaj. Szaul z Tarsu doznał wizji podobnej do tych, których doświadczył Daniel Zion w czasie gdy zamieszkał w Bułgarii.
Otrzymał wykształcenie rabiniczne w tamtejszych szkołach żydowskich, gdzie zgłębiał tradycyjną wiedzę sefardyjską, w tym studia nad Talmudem, halachą i tekstami kabalistycznymi. To wykształcenie, typowe dla aspirujących rabinów w tętniących życiem ośrodkach sefardyjskich Imperium Osmańskiego, wyposażyło go w podstawową wiedzę do pełnienia ról rytualnych, takich jak szochet (rzeźnik rytualny) i chazan (kantor). Jego biegłość w języku hebrajskim i aramejskim, zdobyta w jesziwie, zapewniła mu pozycję szanowanego uczonego w społecznościach żydowskich na Bałkanach. W wieku około 20 lat Zion awansował na stanowisko rektora jesziwy w Salonikach, co podkreślało jego rabiniczny autorytet. Wykształcenie religijne pogłębiał poprzez swoją świecką edukację. Opanował język francuski – język wymiany intelektualnej w regionie – i zdobył szeroką wiedzę z zakresu literatury świeckiej, co otworzyło mu drogę do zgłębiania filozofii, historii i myśli europejskiej.
W 1915 roku przeprowadził się do Sofii w Bułgarii gdzie został szochetem i chazanem, a wkrótce potem objął prowadzenie synagogi w dzielnicy Jucz-Bunar w Sofii[1]. Nie był to jego własny, spontaniczny pomysł emigracji – został zaproszony społeczność bułgarską i delegowany przez swoją jesziwę, ze względu na niedobór religijnych specjalistów w zasymilowanym środowisku Żydów bułgarskich. Po wojnach bałkańskich (1912–1913) do Bułgarii napłynęło wielu żydowskich uchodźców z terenów Macedonii i Salonik, co spowodowało szybki wzrost społeczności. Potrzebni byli religijni liderzy, którzy mogliby wzmocnić życie żydowskie. W ten sposób młody Zion (w wieku ok. 32 lat) związał się z Bułgarią[2]. W lokalnej bułgarskiej szkole opanował język bułgarski oraz historię i literaturę Bałkanów, co umożliwiło mu swobodę zarówno w sferze religijnej, jak i obywatelskiej. To zrównoważone wykształcenie odróżniało go od bardziej odizolowanych rabinów. Wspierał pragmatyczne podejście do przywództwa w społeczności w obliczu presji nowoczesności.
Daniel Zion z rodziną. Zdjęcie z roku 1946.
Objawienie i nowonarodzenie
Jak niemal każdy Żyd Zion unikał Nowego Testamentu – nawet gdy kupił Biblię francuską, wyrwał z niej strony z Nowym Testamentem, bo nie chciał mieć nic wspólnego z Jezusem. Sam później to wspominał jako wstydliwą historię ze swojego życia[3].
Na początku lat 30-tych XX wieku Zion zetknął się z Peterem Donovem, bułgarskim filozofem i mistykiem, założycielem ezoterycznego Wszechświatowego Białego Bractwa. Młody rabin był pod wrażeniem stylu życia Dunnova (prostota, dyscyplina, bliskość natury). Przejął od niego trzy główne praktyki: wegetarianizm (ale nie jako radykalny aktywizm na rzecz praw zwierząt, ale mocno osadzając go w kontekście Tory, kabały i mesjanizmu), modlitwę przy wschodzie słońca i codzienne ćwiczenia fizyczne[4].
Podczas jednej z takich modlitw o wschodzie słońca w 1934 roku objawiła mu się świetlista postać. Po kilku takich objawieniach (podobno za radą poznanego już metropolity Cerkwi prawosławnej Stefana) zwrócił się do niej z pytaniem: „Kim jesteś?”, a postać odpowiedziała: „Ani Yeshua” („Jestem Jeszua”). Po tej wizji Zion zagłębił się w lekturę Nowego Testamentu, który otrzymał kiedyś od metropolity Cerkwii prawosławnej Stefana.
W liście do dr. Keitha Brooksa (Prophecy Monthly, sierpień 1951), rabin Zion opisał jak „odnalazł swojego Mesjasza” w nastepujących słowach: „Zstąpił na mnie Duch Mesjasza. Duch Święty zaczął do mnie przemawiać wewnętrznym głosem. Dał mi wiele znaków, dzięki którym miałem odnaleźć Zbawiciela. Jego wizerunek, wiszący na krzyżu, często pojawiał się w moich myślach. W odpowiedzi na moje modlitwy w Jego imieniu działy się cuda. W ten sposób wiedziałem w duszy, że On jest Mesjaszem[5].
Okres 1934–1943 w życiu rabina Daniela Ziona to czas stopniowego rozwoju jego wiary w Jeszuę (jako Mesjasza Izraela), kontynuowania służby rabina ortodoksyjnego oraz budowania relacji z metropolitą Stefanem, co później zaowocowało heroiczną akcją ratowania Żydów.
Zapobieżenie deportacji Żydów Bułgarskich do Auschwitz
W maju 1943 roku, wraz z naczelnym rabinem dr. Asherem Hananelem (1895–1964), Ẓion pomógł zapobiec deportacji prawie 50 000 Żydów z Bułgarii. Uczynili to, apelując o pomoc do metropolity sofijskiego, Stefana, ówczesnego zwierzchnika Bułgarskiego Cerkwii Prawosławnej w Sofii w kontakcie z królem Bułgarii. Rabin Zion (wspólnie ze swoim sekretarzem A.A. Anskim) napisali list do króla Bułgarii Borysa III, w sprawie planowanej deportacji Żydów do Auschwitz. Według świadectwa rabina Ziona w liście przekazanym do króla Borysa III (1943 r.) powoływał się bezpośrednio na polecenie z objawienia/wizji Jeszui w czasie kryzysu deportacyjnego, że to Jeszua ukazał mu się i nakazał ostrzec króla przed wydaniem bułgarskich Żydów Niemcom. W liście groził królowi moralnymi konsekwencjami. Pisał do króla, że ich krew będzie na jego rękach, jeśli ten ulegnie naciskom Hitlera. List nie został wręczony osobiście królowi. Zion i jego sekretarz czekali wiele godzin pod pałacem i przekazali go sekretarzowi monarchy. Król Borys wkrótce potem spotkał się z Hitlerem, ale ostatecznie nie zgodził się na deportację rdzennych bułgarskich Żydów (w przeciwieństwie do Żydów z okupowanych terenów Macedonii i Tracji).
24 maja 1943 r. rabin Ẓion przemówił do zgromadzonych w synagodze, a następnie wziął udział w masowej demonstracji ulicznej przeciwko antyżydowskiej ustawie o ochronie narodu. Ustawa ta obowiązywała od 23 stycznia 1941 r. do 27 listopada 1944 r. Dwa dni po demonstracji Ẓion został aresztowany wraz z wieloma innymi. Następnie został przetransportowany do obozu koncentracyjnego dla Żydów w Somowicie, nad brzegiem Dunaju.[6]
Okres po II wojnie świtowej i alija
Po wojnie Dawid Zion został naczelnym rabinem Bułgarii z nadania komunistów. A, że nie był to wybór dokonany wyłącznie przez społeczność żydowską, przeciwnicy nadali mu przydomek „Czerwony rabin”, sugerujący zbyt bliskie relacje z „czerwonymi” (komunistami)[7].
Jako uznany rabin (główny rabin Bułgarii) po wojnie wyemigrował do Izraela (aliji dokonał w 1949 roku) i tam otwarcie zaczął nauczać, że Jezus spełnia proroctwa mesjańskie.
W 1950 roku izraelski rabinat w Jaffie uznał go za „obłąkanego” (ogłoszono go formalnie niepoczytalnym.), usunął z sądu rabinackiego (Beit Din), zabronił mu wstępu do synagog w Jaffie i odebrał możliwość pełnienia funkcji rabina. Powodem była jego wiara w Jeszuę.
Zion udzielił wywiadu 14 września 1952 roku dla radia Kol Yisrael, krajowej stacji radiowej, nadającej z Jerozolimy . Wyraził w nim pogląd, że Jezus spełnił liczne proroctwa mesjańskie[8]. W 1960 roku izraelski dziennik Herut opublikował szczegółowy artykuł na temat Daniela Ziona, w którym podkreślono jego twierdzenie, że nie jest konwertytą i sprzeciwia się asymilacji Żydów[9].
Tak, rabin pozostał wyznawcą judaizmu uznającym jednocześnie Jeszuę za Mesjasza Izraela. Jak relacjonuje David Stern, który poznał Daniela Ziona osobiście, gdy ten miał 96 lat: „W szabat przewodniczył rano normalnym nabożeństwom, a popołudniu dawał wykłady z Nowego Testamentu. Pozostał szanowaną osobistością w gronie Żydów bułgarskich w Izraelu, mimo, że o jego wierze w Jeszuę powszechnie wiedziano”[10].
„Sól w oku” wielu
Dla tradycyjnego judaizmu objawienia mesjańskie poza kanonem biblijnym (zwłaszcza uznające Jezusa) są traktowane jako herezja, idolatria lub zwodzenie. Rabin ortodoksyjny, który twierdzi, że sam Jezus mu się objawił, to skandal na najwyższym poziomie. Stąd reakcja rabinatu: uznanie za obłąkanego, usunięcie z funkcji, izolacja.
Dla wielu chrześcijan, zwłaszcza dla cesjaconistów (traktując to pojęcie jako spektrum poglądów), wierzących, że obecnie tzw. „dary Ducha” już nie mogą mieć miejsca (jak kościoły reformowanych, i prezbiteriańskie/kalwińskie, część zborów baptystycznych i ewangelikalnych), czy adwentystów (którzy za ostateczny Dar Proroctwa, po którym objawienie już nie nastąpi, uznają swoją prorokinię Ellen G. White – unikalizm prorocki), nowe objawienia po czasach apostolskich są problematyczne. Nie mając wyjścia, takiego człowieka, który przeczy ich dogmatom uznają za zwiedzionego, odstępcę od wiary, słowem – za heretyka.
Co więcej, dla jednych i drugich rabin, Żyd, który zostaje mesjanistą bez porzucenia swojej żydowskości, dodatkowo komplikuje sytuację. Chrześcijańskim radykałom komplikuje teologię zastąpienia lub nowego tzw. „duchowego Izraela”. A judaizm traktuje Żyda mesjanistycznego – jak ujął to Konstanty Gebert, odpowiadając na moje pytanie, zadane na jednym ze spotkań podczas Festiwali Kultury Żydowskiej w Krakowie – jak tzw. „Piątą kolumnę”.
Postać Daniela Ziona to żywy dowód na to, że obie te grupy nie mają racji. I chwała niech będzie za to Świętemu Jedynemu – Błogosławiony On i Mesjaszowi Jego! Oby przyszedł w Imieniu Ojca jak najszybciej, za naszych dni.
[1] https://ffoz.org/messiah/articles/the-rabbi-who-met-yeshua
[2] https://netivyah.org/rabbi-daniel-zion-zl/
[3] https://ffoz.org/messiah/articles/yahrzeit-of-rabbi-daniel-zion
[4] https://grokipedia.com/page/daniel_zion
[5] https://www.themillennialkingdom.org.uk/RabbiDanielZion.htm
[6] https://cbn.com/news/israel/how-god-used-messianic-rabbi-save-50000-jews-hitler
[7] https://nojesus4jews.weebly.com/sophiees-blog/july-12th-2015
[8] https://en.wikipedia.org/wiki/Daniel_Zion
[9] Op. cit. (Wikipedia)
[10] D.Stern, Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza „Vocatio”, Warszawa 2003, s. 376.

